„Czy monstera potrzebuje podpory?” To pytanie pada u nas regularnie, zwykle przy okazji kupna młodej rośliny. Odpowiadamy tak: przeżyć bez podpory da radę, ale wyglądać jak monstera z Instagrama już nie.
Co się dzieje bez podpory
W naturze monstera wspina się po pniach. W domu bez podpory płoży się na boki albo zwisa z doniczki, a kolejne liście robią się coraz mniejsze. Roślina sama nie utrzyma pionu, łodyga robi się długa i chwiejna. U dorosłego okazu poprawa potrafi zająć cały sezon, więc lepiej nie czekać z podporą do momentu, aż monstera się rozłoży.
Jaka podpora się sprawdza
Najprostszy wariant to palik kokosowy, do którego przypinamy pędy miękkimi klipsami. Wersja dla cierpliwych to tyczka owinięta mchem, w którą monstera wrośnie korzeniami powietrznymi. Podporę warto wstawić przy przesadzaniu, od razu blisko głównej łodygi, zamiast dokładać ją później na siłę i ryzykować uszkodzenie korzeni.
Które monstery potrzebują podpory najbardziej
Duże odmiany, jak monstera dziurawa czy Thai Constellation, rosną szybko i potrzebują podpory praktycznie od młodości. Mniejsze, jak Monstera Peru, mogą rosnąć jako rośliny wiszące i w tej roli wyglądają bardzo dobrze. U nas dobieramy podporę do wielkości rośliny przy sprzedaży i pokazujemy, jak ją poprawnie zamocować.
W katalogu znajdziecie monsterę dziurawą, Thai Constellation i Monsterę Peru.
Zadzwońcie: 507 553 524 albo wpadnijcie do salonu przy Złotno 60/62.
